poniedziałek, 10 września 2012

Jestem spragniona. Spragniona dotyku tam. Miesiąc temu zaspokajałam się, a teraz nie mogę. Warunków nie mam. Męczę się. Patrzę na lecącą wodę z kranu – obsesyjnie myślę o tym jak znowu dobrze byłoby mi, kiedy skierowałabym strumień między uda. Wspominam swoje krzyki, silne orgazmy. Wspominam swój widok – nagiej, z rozszerzonymi nogami,wyuzdanej. Chcę jeszcze, chcę znowu. Chcę bardzo. Chcę i nie mogę doczekać się, kiedy znowu to zrobię. Zwariuję jeśli się nie zaspokoję w najbliższym czasie. Myślę o tym jak najpierw powoli podsuwam myszkę pod kran, siła strumienia jest jeszcze bardzo mała. Rozszerzam ją palcami, woda uderza w moje miękkie płatki. Podkładam cipkę tak, by woda delikatnie uderzała w guziczek. Wyobrażam sobie jak byłoby mi wtedy dobrze, jakbym się zrelaksowała. Oczami wyobraźni widzę swój nabrzmiały guziczek, wilgotną, rozchyloną małą.. a kiedy zaczęłabym dochodzić, szybko odkręciłabym kran na najmocniejszy strumień. Darłabym się niemożliwie…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz