
Przebłysk myśli, że dzisiaj będę mogła. Sama w domu, coś w rodzaju planu w głowie. Trudno rozróżnić już czy to dźwięki rozkoszy czy też rozpaczy. Świat wiruje, czuję, że nabrzmiewam. Nie słyszę nic oprócz swoich przerywanych oddechów. I jeszcze woda z kranu skierowana między uda. Zdaje się, że czas się zatrzymał, czarne światła przed oczami, słabo mi jest. Potem (idąc za radą) próbuję z oliwką. Rzeczywiście – nie boli. Ale boli co innego. Gdzieś w okolicach piersi, w samym środku serca…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz