sobota, 10 listopada 2012

Okres mam, pieprzyć bardziej mi się chce. Jeszcze bardziej, rozumiesz? Czy można jeszcze bardziej? Tak chcę męskiego ciała tutaj. Ciepła na sobie, w sobie fiuta poczuć. Zaciągnąć Cię chcę, przed lustrem. Będziemy robić to co najbardziej lubimy. W pończochach będę, w wysokich czarnych szpilkach. Lubisz to, wiem. W przezroczystym czarnym staniku i majteczkach koronkowych. Dla Ciebie to wszystko, dla naszej przyjemności. Chcę byś mnie tu rżnął. Tu rżnął i patrzył w lustro jak wsadzasz mi go, jak mnie rozjeżdżasz całą, jak mokra jest moja mięciutka część. Chcę tu i teraz przy Tobie wrzeszczeć z rozkoszy. I chcę widzieć Twoje zmęczenie, Twoje półprzymknięte powieki, Twoją rozkosz i to z jaką pasją byś to robił. Twoich ruchów posuwistych w moim wnętrzu chcę. Ciebie we mnie, bardzo mocno Ciebie. Pocieraj, masuj, liż. Wsadzaj go do granic głębokości. Będę grzeczna, obiecuję.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz