Patrzę teraz z perspektywy czasu na to wszystko … I widzę, że poradziłam sobie poniekąd z masturbacją. Oczywiście nadal mam to poczucie, że to co robię jest złe, mam to poczucie lekkiego wstydu potem, ale … jakby więcej zaczęłam czerpać z tego przyjemność. Zaczęłam znajdować plusy: że czuję się zaspokojona, że poznałam przez to swoje ciało i wiem jak doprowadzić się do istnej przyjemności. Ogłoszenie zamieszczone na forum przyniosło mi wiele bólu i jeszcze większego rozdarcia psychicznego, ale czasem natrafiałam cudem na wartościowych ludzi. Może też nie czuję się już tak potwornie, gdyż robię to rzadziej. Wiadomo, szkoła, nauka, brak czasu … Nie ma kiedy po prostu.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz