piątek, 15 października 2010

W nocy, dzisiaj rano, przed chwilą…
Masturbacja wciąż jest ze mną.
W nocy bez majteczek, pod kołderką…
Dzisiaj rano…Z ręką, z poduszką, z kołdrą…
Przed chwilą, w ubraniu, ręką…
Raz mi się to podoba, za chwilę czuję się jak szmata. Raz myślę,że wszystko jest dobrze, a potem znów przychodzą wyrzuty sumienia. Samotność, samotność i jeszcze raz samotność – przez to zaczął się ten koszmar…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz